pl

Ofiarować przez

Inne sposoby wsparcia

Nasze chwile

Nasze chwile
Więcej zdjęć
Hits: 771678
Today hits: + 3923
Login:

Hasło:


Login

Zapomniałeś/aś hasła?
Rejestruj

Blogi "SOS zwierząt"


Na terytorium schroniska przywieziono konstrukcje nowego budynku

Andrei Mezencev:

Nawet najwierniejsi przyjaciele “SOS zwierząt” zaczęli się dziwić, że prace nad nowym schroniskiem tak się przedłużyły. Niestety, jest jak jest. Od razu trwały poszukiwania nowej działki, która by odpowiadała wysokim wymaganiom stawianym dla schronisk. Później załatwialiśmy dokumenty przynależnościowe i wykupiliśmy działkę. Potem rozpoczął się etap przygotowania potrzebnych dokumentów.
Wokół naszej działki mamy dużo sąsiadów, a bez ich zgody, potwierdzonej  przez  notariusza, nie mogliśmy rozpoczynać budowy schroniska. W ciągu trzech lat starannie wykonywaliśmy wiele dużych i mniejszych prac, bardzo dla nas kłopotliwych. I oto nareszcie nastąpił przełom, szczególny dzień. Zdarzenie, którym z radością pragniemy z Państwem podzielić się. Konstrukcje nowego schroniska, zaprojektowane przez nas, a wyprodukowane przez spółkę kowieńską „ Ryterna“, zostały przywiezione i zmontowane na naszej działce. Przedstawiamy dla Państwa krótki reportaż o tym.  

Czekając na montaż, jak żołnierze na posterunku, w równych rzędach zastygły oparcia fundamentu - dopuszczalne odchylenie nie więcej niż 1-2 milimetry. Między nimi pod ziemią został  zbudowany system rur dla ścieków i wodociągu:



A tymczasem specjaliści montażu szykowali terytorium na module. To niełatwe zadanie, ponieważ długość każdego modulu wynosi więcej niż 9 metrów, a większość terytorium zostało zajęte przez woliery do wyprowadzania psów i domki dla piesków. A oto pierwszy modul jest podnoszony, aby wylądował na swoje nowe, stałe miejsce:



Ponieważ nie było miejsca, aby obrócić dźwig z długą strzałą, każdy modul musiał być przemieszczany kilkoma etapami.



Wzdłuż działki schroniska rosną drzewa – to stanowiło dodatkową przeszkodę dla dźwigu, ponieważ starano się nie zahaczyć o gałęzie.



Powierzchnia jednego modulu – około 27 metrów kwadratowych, waga – kilka  ton. Ale operator dźwigu  z taką  łatwością przenosi ogromne konstrukcje,  jakby to były zwykłe klocki do zabaw.



Dobrze, że jeszcze jesienią zaprosiliśmy specjalistów, którzy mini traktorem „Bobcat“ starannie przyszykowali wjazd na terytorium działki.



Platforma transportuje drugi modul:  



Przestronne pomieszczenia po prawej stronie – to część przyszłego gabinetu weterynaryjnego.



Prawie cały czas padał śnieg, dlatego musieliśmy ciągle odśnieżać ścieżki.



Jedna po drugiej części przyszłego schroniska z platformy ciężarówki są przemieszczane na nasze terytorium:



Module są starannie ustawiane na fundamentach:



Uwzględniając to, że na manewry nie było zbyt dużo miejsca, module były przenoszone w powietrzu prosto nad terytorium schroniska:  



Psy zdecydowały, że na takie dziwne „latające pudełka“ należy szczekać!



Pierwszy modul szykuje się do lądowania na swoje miejsce:



W ciągu kilku chwil okazuje się on nad swoim fundamentem:



Specjaliści sprawdzają, czy modul właściwie skierowany –  otwory systemu kanalizacyjnego muszą łączyć się z rurociągiem, rozciągniętym pod ziemią:



W końcu możemy usunąć niepotrzebne „dekoracje“, które w ciągu dwóch lat chroniły wewnętrzne pomieszczenia od działania powietrza, dopóki module czekały na transportowanie do naszego schroniska:



Drugi domek ląduje na swoje stałe miejsce:



Każde połączenie jest starannie sprawdzane:



W podobny sposób zostały przeniesione i pozostałe części schroniska. I oto chwila, na którą tak długo czekaliśmy: cała konstrukcja została zmontowana, połączona w jedną całość i przygotowana do prac wewnętrznych:



W innych wpisach opiszemy, jak są urządzane wnętrza moduli. Będziemy informować Państwa także o tym, co jeszcze musimy zrobić, aby schronisko zaczęło działać poprawnie. Prosimy uwierzyć, że prawdziwe schronisko to bardzo trudna i potrzebująca wielu wysiłków praca, dlatego przed nami jeszcze wiele do zrobienia.

Zostańcie z nami!

 
Rozwiązanie: The site runs on the 1C-Bitrix       Design: DESS