pl

Nowiny mail’owo

Najnowszy towar w sklepiku wsparcia


Bransoletka „Pasek“
15,00 Lt


Przejdź do sklepiku wsparcia >

Nasze chwile

Nasze chwile
Więcej zdjęć

Ofiarować przez

Inne sposoby wsparcia

   

Facebook

 
Hits: 71536
Today hits: + 12091
Login:

Hasło:


Login

Zapomniałeś/aś hasła?
Rejestruj

Fotoreportaż: jak organizacja “SOS zwierzęta” opiekuje się zwierzętami

Trafiające do nas zwierzęta potrzebują wiele uwagi. Może się wydawać, że opieka nad zwierzętami jest bardzo łatwa, ale tak naprawdę potrzebujemy wielu rąk pracowitych wolontariuszy, aby zwierzęta w naszym schronisku byłyby zadbane i bezpieczne. Zapraszamy do obejrzenia krótkiego fotoreportażu o tym, z czego się składa codzienna praca wolontariuszy w naszym schronisku. 

Każdy z nowo przybyłych do schroniska zwierząt jest poddawany badaniom, ocenia się jego stan zdrowotny, wykonywana jest wakcynacja od chorób infekcyjnych oraz są mu podawane leki od robaków.
Tępimy wszy.
Klatki naszych podopiecznych mają stale być czyste, dlatego ich czyszczenie i dezynfekcja zajmują najwięcej czasu.
Skalbinių maišaiWłasnej pralni jeszcze nie mamy, dlatego legowiska i materacyki pierzemy i prasujemy w domu.
Psów należy wykąpać. Ponieważ nie mamy do tego warunków w schronisku, robimy to w domu.
Czasami sierść trafiających do nas zwierząt jest tak okropnie skołtuniona, że nie pozostaje nic innego jak tylko ściąć biedaka na łyso i cierpliwie czekać, aż odrośnie wspaniałe futerko.
Karmimy każdego: i dużego...
… i jeszcze całkiem małego. Czasami wolontariusze “zamieniają się” na brakujących tym pociechom mam i co kilka godzin karmią czworonożnych maluchów.
Po to, aby pieski czuły się szczęśliwe i mogły “wylać energię”, należy je codziennie wyprowadzać na spacery.
Każdego z naszych podopiecznych trzeba pięknie sfilmować i sfotografować, aby olśniły swoją pięknością gości naszej strony internetowej..
Nie posiadamy jeszcze kabinetu weterynaryjnego, dlatego na poważniejsze procedury i operacje wozimy naszych podopiecznych do klinik weterynaryjnych.
Czasami przewózki naszych podopiecznych wyglądają nawet tak...
Czekamy na przyjęcie przez weterynarza.
Martwimy się o każdego podopiecznego... Mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze...
Większość naszych podopiecznych jest kastrowana/sterylizowana po to, aby nie przyczyniliby się oni do rozmnażania się bezdomnych czworonożnych, a także aby sami nie zostali ofiarami ludzi, którzy, wcześniej czy pózniej , chcą się pozbyć płodnych suk i kotek.
Po operacjach swoich podopiecznych przywozimy z powrotem do schroniska i strarannie się nimi opiekujemy, aby jak najszybciej wrócili do zdrowia.
W naszej codzienności, obok wesołych i radosnych, istnieją także trudne i smutne chwile... Czasami do schroniska trafiają okaleczone, ciężko chore zwierzęta, którymi również opiekujemy się z dużą troską i miłością.
Niestety, nie zawsze się udaje uratować zwierzaka... Czasami z bólem w sercu trzeba się pożegnać z kochanym podopiecznym i odprowadzić go do krainy wiecznych łowów...
Jednakże większość historii o naszych podopiecznych posiada szczęśliwy koniec, gdy, po długim pożegnaniu, który zazwyczaj nie obchodzi się bez przynajmniej kilku uronionych ukradkiem łez przez pracowników schroniska, kochane pupile wędrują do domu nowych, kochających ich właścicieli. I taki jest właśnie nasz cel, dla osiągnięcia którego tak bardzo się staramy.
Gyvūnų duomenų bazėCała informacja o wszystkich naszych podopiecznych oraz nowych właścicielach jest gromadzona w bazie danych. Na jej podstawie prowadzona jest także statystyka naszej działalności.

 
Rozwiązanie: The site runs on the 1C-Bitrix       Design: DESS